piątek, 16.11.2018r.
Imieniny: Edmunda, Marii, Marka

2010-04-26 | komentarzy: 2 | pobierz w formacie pdf | powiadom znajomego

O krok od sukcesu.

Na patelniach walimskich dopiero opada kurz po wczorajszych przejazdach zawodników ścigających się w Mistrzostwach Polski oraz Rajdowym Pucharze Polski, a załoga Omega Pilzno Rally Team wraca do Dębicy w nieciekawych nastrojach. Przed ostatnim odcinkiem Adam Sidor z Bartłomiejem Dziurzyńskim zajmowali 2 miejsce w markowej klasie Astry oraz 12 miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdu Świdnickiego. Zapowiadał się życiowy wynik dębickiej załogi. Niestety 1,5 km przed metą trzeciego przejazdu Rościszowa - ostatniego odcinka rajdu - w Astrze zawiodły hamulce. Ratowanie mogłoby być skuteczne, gdyby nie fakt, że pod kołami auta była śliska kostka brukowa. W efekcie Astra spadła z małej skarpy do lasu i utknęła tam tak skutecznie, że kibice nie byli w stanie jej wyciągnąć. To był koniec marzeń.

Pierwsze odcinki pojechałem zachowawczo - z dużym szacunkiem dla trudnych tras Elmotu, na których debiutowaliśmy - mówi Adam. Potem z każdym kilometrem było tylko szybciej, ale bez większych przygód. Auto sprawowało się świetnie, a mnie jazda po krętych odcinkach i ostrych spadaniach dawała naprawdę dużą satysfakcję aż do pechowego zakrętu. Jesteśmy bardzo rozczarowani.

Pocieszające w tym wszystkim jest to - mówi Bartek - że od początku wszystko grało prawie perfekcyjnie. Rokuje to bardzo dobrze na przyszłość. Musimy się szybko otrząsnąć z tej porażki i myśleć o kolejnych występach. Bardzo dziękujemy ekipie serwisowej w składzie: Maciek Żybura, Waldek Ulak, Damian Dębowski oraz szefowi zespołu Krzyśkowi Sarama za szybki serwis oraz wspaniałą atmosferę.

Członkowie zespołu dziękują sponsorom: Omega Pilzno, Moto-Hurt Ropczyce, Sieć Serwisowa Degum, ZPN Tabor, Woldrex, Automobiles oraz Krzysztof Sarama - baterie i części do lokomotyw.

Do zobaczenia na Rajdzie Krakowskim.




pp


Nasi partnerzy:


















Projekt i wykonanie UniHost.pl