czwartek, 15.11.2018r.
Imieniny: Amielii, Idalii, Leopolda

2014-06-18 | komentarzy: 9 | pobierz w formacie pdf | powiadom znajomego

 

Szanowni Państwo,

  Dziękuję za podziękowania jakie otrzymujemy za pracę przy organizacji zawodów klubowych. Pomagają one nam społecznikom krzewić kulturę motoryzacyjną w naszym kraju.

   Główne cele przyświecające organizacji tych zawodów to popularyzacja sportu samochodowego, podnoszenie umiejętności kierowców i propagowanie zasad bezpiecznego ruchu drogowego.

     Jak z tego niedwuznacznie wynika, działalność nasza nakierowana jest na organizację imprez popularnych, które są szkoleniem w zakresie jazdy samochodem. Działania te przez OKSS w Krakowie nazywane są przedszkolem, natomiast same szkolenia imprezami niższej rangi. Mimo tego szkolenia te zaszufladkowali do Sportu Samochodowego i chce się je regulować przepisami dotyczącymi Formuły 1.

      Jeśli OKSS przymusza nas do takiego przestrzegania przepisów sportowych, to niech sam zgodnie z nimi postępuje.

       W komentarzach pod loginami: „RK”, „mo”, „patrycjanag” i innych przewija się pogląd, że jeżeli regulamin przewiduje odcinki 1,5 km to takie powinny być w naszych imprezach i dobrze się stało, że przedstawiciel PZM go skrócił. Poniżej zamieszczam pierwszą stronę planu zabezpieczenia odcinka wyścigowego Kopaliny. Z tego dokumentu jasno wynika, że start do odcinka umieszczony jest tam, gdzie w efekcie startowaliśmy po tzw. skróceniu odcinka. Skrócenie odcinka nastąpiło o fragment trasy przed zaplanowanym startem, gdyż przedstawicielowi OKSS przedstawiono, że początek odcinka jest usytuowany między 1 a 2 nr punktu na leśnym placu manewrowym zlokalizowanym ok. 0,2 km przed pkt nr 2. Trudno mi teraz oceniać czy przypadkowo los tak sprawił, czy może złośliwie błędnie próbowano ustawić start do odcinka by zmylić Obserwatora z PZM, bo takie kontrole prowadzi się dużo wcześniej a nie w trakcie rozgrywania imprezy. Wzorem niech będzie dla niego Pani Michele Mouton, która w imieniu FiA na dwa miesiące przed startem Rajdu Polski przyjechała do organizatora i poprzestawiała mu trasę wydłużając dwa odcinki, eliminując trzeci i zmieniła termin rozgrywania próby w Mikołajkach. Wyobraźmy sobie, że czynności te Obserwator FiA chciałby wykonać organizatorowi w dniu rozegrania imprezy końcem czerwca br. a to niestety zrobił nam tzw. Obserwator PZM. Za to tenże działacz wykreślił nam z Regulaminu uzupełniającego odbiór trasy przez Policję w dniu 25.05.2014r. o godz. 8.30 i wykreślenie to było warunkiem na przyznanie nam wizy PZM. Czy takie postępowanie OKSS nie utrudnia współpracy PZM z Policją?

      Uczestnikom imprezy deklaruję, ze w naszym Klubie od 40 lat jego istnienia nigdy nie było próby omijania przepisów obowiązujących w naszym Związku i nie ma ich do dnia dzisiejszego. Na bieżąco stosujemy się do Międzynarodowego Kodeksu Sportowego z 1980 r. a wcześniej jeszcze do regulaminów opracowanych przez Juliana Zabokrzeckiego. Jakiekolwiek zarzuty, że przed laty staliśmy się popularni bo nie stosowaliśmy Regulaminów PZM jest pomówieniem i proszę adwersarzy by sprawdzili rzetelność swoich zarzutów.

Nie uprawiam sportów na poziomie KJS-ów. Mamy inne poglądy w tym zakresie. Mało efektywnym jest rozwiązanie rozgrywania trasy dojazdowej na drogach publicznych a prób sportowych na placach między pachołkami.

      Nasze imprezy szkoleniowe rozgrywamy na drogach, których jest na tyle, że nie możemy sprostać w ich wykorzystaniu (koledzy z Frysztaka poczekajcie – przyjedziemy). Natomiast dojazdówkę jeśli będzie trzeba rozgrywać będziemy między PKC ustawionymi na placach by nie utrudniać normalnego ruchu drogowego. Może doczekamy się na tą innowację, których parę wprowadziliśmy w swojej działalności.     

       Za to gro czasu poświęcamy na dyskusję z OKSS czy w programie zrobić najpierw odprawę z uczestnikami, czy też wcześniej ogłaszać listę startową.

To wszystko w sytuacji gdy impreza ma charakter szkoleniowy. Przez to stróże prawa, twórcy lokalnych regulaminów sieją na prawo i lewo różne pouczenia, straszą karami, zamiast uczyć się robić dobre imprezy. Także i w naszym Klubie mamy początki niechlujnego piastowania urzędów ryczałtowych działaczy społecznych w miejsce rzetelnej honorowej pracy zgodnej z  MKS – pracy działacza Klubowego. Wpłynie to zapewne na nieterminowe przygotowywanie następnych imprez przez nasz Klub.

Dziękuję za dotychczasowe wystąpienia i liczę na kolejne komentarze. Będą one dla mnie najlepszym prezentem z okazji zbliżającego się 41-lecia naszego Klubu.

Prezes Automobilklubu Stomil w Dębicy

Jerzy Matelowski


     

akstomil

Do pobrania:

zalacznik.pdf

Nasi partnerzy:


















Projekt i wykonanie UniHost.pl