poniedziałek, 12.04.2021r.
Imieniny: Juliusza, Lubosława, Wiktoryny

2016-04-14 | komentarzy: 0 | pobierz w formacie pdf | powiadom znajomego

Rotinger Rally Team po Rajdzie Świdnickim
W 44 Rajdzie Świdnickim reprezentująca AK Stomil ekipa Rotinger Rally Team zajęła 2 miejsce w klasie HR3. Adam Sidor, który tym razem na prawy fotel Astry Gsi zaprosił Adama Piwońskiego, podróżował po odcinkach ze zmiennym szczęściem.
Jesteśmy po starcie w 44 Rajdzie Świdnickim Krause, emocje już trochę opadły, więc jest chwila czasu na przemyślenia i małe podsumowanie minionego weekendu. Jak zawsze założeniem była walka o pierwszą lokatę w klasie HR3, co jak później się okazało nie było łatwym zadaniem. Zanim zdążyliśmy dojechać na start OS1, małe problemy koordynacyjne spowodowały 3 minutowe spóźnienie na PKC 1 i praktycznie nie odrabialną stratę 30 s oraz co by nie mówić nie potrzebne iskrzenie pomiędzy załogą. Jak się później okazało czasy osiągane na OS potwierdziły, że pierwsze miejsce w klasie jest w naszym zasięgu. OS 1 zakończony z 1 -szym czasem, OS 2 na drugiej pozycji, niestety mały błąd spowodował uszkodzenie przedniego zawieszenia i auto przestało trafiać w drogę. Serwis co prawda uporał się z awarią, jednak zaliczyliśmy kolejne spóźnienie na PKC i kolejne 60 sekund kary. W tym momencie praktycznie straciliśmy nadzieję na wygranie klasy skupiając się na odrabianiu strat do drugiej pozycji. Szybka i czysta jazda zaowocowała wygraniem jeszcze OS 6 i 7 pierwszego etapu rajdu.
Kolejny dzień rozpoczęliśmy z nastawieniem do dalszego odrabiania strat i w miarę możliwości czystego przejazdu pozostałych odcinków. Jak zawsze założenie to jedno, a rajd to drugie tak więc na OS 8 podczas spadania na słynnym  odcinku Walim – Kamionki praktycznie straciliśmy hamulce, a co bardziej dziwne auto stało się bardzo nadsterowne zaskakując nas niespodziewanymi reakcjami tylnej części nadwozia. OS 9 to dalsze problemy z prowadzeniem auta i trzykrotne obrócenie auta zakończone uderzeniem w nasyp ziemny. Na szczęście uszkodzenia nie były duże i mogliśmy kontynuować jazdę.
Cel dnia finalnie został osiągnięty, pomimo początkowych problemów zdobyliśmy cenne punkty za zajęcie drugiego miejsca w klasie i jako małą wisienkę na torcie, pocieszyliśmy się wygraną ostatniego odcinka stanowiącego Power Stage na ulicach Świdnickiej aglomeracji.
Dziękujemy naszym kibicom za gorący doping i zapraszamy do śledzenia wyników podczas kolejnych rund Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Dziękujemy naszym partnerom: Rotinger, ZPN Tabor,Automobilklub Stomil Dębica, Moto-Hurt Ropczyce oraz Sieć Serwisowa Degum bez których nie możliwe byłyby nasze starty. Do zobaczenia podczas Rajdu Rzeszowskiego, który w tym roku jest również rundą Rajdowych Mistrzostw Europy ERC.




AS


Nasi partnerzy:




















Projekt i wykonanie UniHost.pl