poniedziałek, 12.04.2021r.
Imieniny: Juliusza, Lubosława, Wiktoryny

2010-10-24 | komentarzy: 0 | pobierz w formacie pdf | powiadom znajomego

Rajd Zamkowy zakończony.

Reprezentacja AK Stomil już wróciła z Rajdu Zamkowego, który odbył się w sobotę 23-go października w okolicach Zawiercia. Przy ładnej słonecznej pogodzie w klasyfikacji generalnej imprezy wygrał młody kierowca Aleksander Zawada pilotowany przez Grzegorza Gołda w Hondzie Civic.

Naszym załogom niestety zabrakło tym razem szczęścia, ponieważ Adam Sidor z Bartłomiejem Dziurzyńskim musieli wycofać się na przedostatnim odcinku z powodu złapania 2 kapci. Michał Kidawa z Wojciechem Wysokińskim dostali dużą karę czasową za spóźnienie na PKC po problemach technicznych, co zepchnęło ich na odległe miejsce w klasyfikacji rajdu, ale wytrzymali ciśnienie i ukończyli imprezę.

Adam Sidor: Rajd dla nas zaczął się pechowo od problemów ze skrzynią, najpierw nie chciały wchodzić biegi, a potem nie mogliśmy odpowiednio ustawić sprzęgła. Nie przeszkodziło to nam jednak wygrać 2 odcinki w klasie Astry i z nadziejami na podium kontynuowaliśmy rajd. Przed ostatnią pętlą popełniłem błąd w doborze opon i wystartowaliśmy na miękkiej mieszance, która przy nagrzanym asfalcie troche pływała. Co więcej na 8 odcinku złapaliśmy kapcia, więc założyliśmy zapas i jechaliśmy dalej. Niestety na ostatnim odcinku o nazwie Miasto złapaliśmy kolejnego. Mieliśmy tylko jedno koło zapasowe, więc z bólem podjęliśmy decycję o wycofaniu się z rajdu.

Bartłomiej Dziurzyński: Niestety takie są uroki tego sportu. Do momentu złapania kapcia jazda była czysta i efektywna. Co prawda zdarzyło nam się zahaczyć szykanę, ale połowa zawodników dostawała za to kary więc w sumie nie było tak źle. W tym roku był to nasz ostatni start w RPP, dlatego dziękujemy sponsorom oraz Automobilklubowi za wspólny ciekawy sezon. Myślę, że pokazaliśmy się z dobrej strony o czym świadczą puchary oraz wygrane odcinki. Do zobaczenia na rajdowych trasach w sezonie 2011.

Michał Kidawa: Nas też od początku prześladował pech. Już w połowie pierwszego odcinka zeszła nam opona z felgi przez co (poza tym, że prawie ścięliśmy 2 drzewa) musieliśmy zmieniać oba koła tylnej osi i straciliśmy 4 minuty. Ponadto do końca rajdu jechaliśmy na oponach zimowych na tylnej osi, co przekładało się na straty czasowe. Mimo tego jesteśmy zadowoleni z występu. Mam nadzieję, że efektowne ślizgi jakie tworzyliśmy (chcąc nie chcąc jadąc na zimówkach z tyłu) dały kibicom tyle samo frajdy i satysfakcji co nam. Do zobaczenia na następnych rajdach.

Omega Pilzno Rally Team - onboard OS Żarnowiec

Omega Pilzno Rally Team - ujęcia z Rajdu Zamkowego




pp


Nasi partnerzy:




















Projekt i wykonanie UniHost.pl